Spokojnie, to tylko robota

Stres w pracy - Nie da się go uniknąć. Trzeba sobie z nim radzić

Jesteśmy w stanie znosić wiele stresowych sytuacji, ale do czasu

Dopada nas ból żołądka, sztywnienie karku, wysokie ciśnienie, przyspieszone bicia serca, uczucie duszności. Pojawia się nadmierne pocenie, problemy ze snem, zbyt duży apetyt lub jego brak. Stajemy się rozdrażnieni, niezadowoleni z siebie, łatwo wpadamy w gniew. Zdarza się, że mamy problemy z podejmowaniem decyzji.

- Stres nie jest niczym złym ani niebezpieczną sytuacją, której należałoby unikać. Życie bez niego nie jest możliwe, ale ważne są jego dawki. Niezbyt silny, ale długotrwały, jest bardziej niszczący dla naszego organizmu niż jeden poważny wstrząs - mówi Teresa Sasak z Ośrodka Psychoedukacji Asylon. Odczuwa go każdy, ale nie każdy w równym stopniu. Jedni radzą z nim sobie lepiej, inni gorzej.

Konflikty i kontrole
Stresu związanego z sytuacją w pracy nie da się uniknąć. Dotyka on szeregowych pracowników i menedżerów. Odpowiedzialność za zespół czy firmę nie jest bardziej stresująca niż wykonywanie poleceń przełożonych, poczucie bycia kontrolowanym i mały wpływ na to, co robimy. Co najczęściej stresuje nas w pracy?

- Konflikty z przełożonymi i kolegami, brak określonej roli w firmie, nieznajomość zakresu obowiązków, brak reakcji przełożonych na właściwe wykonywanie zadania, cele nie do zrealizowania - mówi Małgorzata Kwarciak, psycholog, konsultant z firmy szkoleniowej Cegos. - Źle działa na pracowników zły lub niewłaściwy przepływ informacji i brak możliwości samorealizacji. Niedobry jest nadmiar pracy, ale zbytnie zmniejszenie liczby obowiązków też może niepokoić.

Menedżerów najczęściej stresuje przekazywanie zadań podwładnym, złe gospodarowanie czasem, zła organizacja pracy, publiczne wystąpienia.
Trenowanie spokoju
Jak sobie radzić ze stresem? Pomóc mogą treningi antystresowe. Prowadzi je coraz więcej firm szkoleniowych, które tego typu zajęcia nazywają szkoleniami z zarządzania stresem, zarządzania energią życiową czy życiem w stresie.

Najczęściej organizują je firmy dla swoich menedżerów, choć istnieją też szkolenia otwarte, czyli takie, w których może wziąć udział każdy, kto ma potrzebę. Jak wyglądają takie treningi?

- Zaczynamy od diagnostyki. Każdy uczestnik musi zrozumieć, co i dlaczego go stresuje. Pokazujemy, jak rozpoznawać moment, kiedy stres zaczyna być szkodliwy. Uświadamiamy także, jak stres osobisty może wpływać na nasze otoczenie i pracę - mówi Małgorzata Kwarciak.

Trenerzy uczą, jak reagować na stres, jak zachować jasność myślenia w trudnych sytuacjach.

- Uczestnicy odgrywają trudne dla siebie role, ucząc się różnych zachowań - mówi Mariusz Turek z Laboratorium Psychoedukacji.

Druga część to ćwiczenia oddechowe oraz relaksacyjne, dzięki którym rozluźniamy mięśnie, pozbywając się szkodliwego napięcia.

Zdaniem Mariusza Turka z Laboratorium Psychoedukacji oczekiwania niektórych pracodawców co do tego typu szkoleń są bardzo duże.

- Spodziewają się, że ich pracownicy po dwóch dniach będą wypoczęci, zrelaksowani i na resztę życia posiądą umiejętność panowania nad stresem. To wszystko jednak zależy od nich samych, a często także od firmy, na przykład sposobu organizacji pracy, komunikacji między ludźmi - mówi psycholog z Laboratorium Psychoedukacji.

Grupowe szkolenia z zarządzania stresem trwają na ogół 2 - 3 dni. Zdarza się jednak, że osoby w nich uczestniczące decydują się na ich kontynuację, ale w formie indywidualnego wsparcia psychologicznego. - Są to ludzie, którzy poczuli, że mają na tyle duży problem ze stresem, że zjedzenie czekoladki, kupienie nowej sukienki czy rozmowa z przyjacielem już nie wystarczy - mówi Teresa Seda.


Źródło: Rzeczpospolita







Dołącz do nas!